„Wesoła Jama” przed Wielką Wojną

Polskie Towarzystwo Gimnastyczne ,,Sokół” w Jarosławiu zarówno z nazwy jak i z zakresu działania było organizacją niewątpliwie poważną, realizującą wzniosłe cele, pożyteczne dla dusz i ciał zrzeszonych w nim jednostek i w ogóle dla całego, dążącego do niepodległości narodu. Wypełnianie szczytnej misji dziejowej nie odbierało jednak braci sokolej poczucia humoru, ochoty do zabawy, budzącej niekiedy kontrowersje wśród statecznych mieszczan. Humor wszakże również mógł wpływać na ,,pokrzepienie serc”, a przynajmniej na poprawę nastroju ludności w epoce poprzedzającej wybuch pierwszej wojny światowej - do wybuchu następnej - zwanej Wielką Wojną. W tym kontekście nie należy więc bagatelizować również poczynań ,,lekkich, łatwych i przyjemnych”, jakie zarządzający jarosławską ,,Sokolnią” przy pl. Mickiewicza druhowie (nie pozbawieni ludzkich wad), oferowali miejscowej publiczności zarówno w wydaniu amatorskim, jak i profesjonalnym.

Niedługo po otwarciu obiektu (co nastąpiło w 1901 r.) zawiązało się tu …  ,,Wesołe Kółko”. Kółko pełniło rolę estradową, kabaretową, ale nie uległo wyłącznie pokusie beztroskiej rozrywki, bo całkiem poważnie przyczyniło się do powstania ładnej biblioteki muzycznej i dramatycznej, jak i inwentarza scenicznego. Kółko objęło także w zarząd własny kręgielnię i tenis (,,NGJ” z 20.06.2014, 25-lecie Sokoła).  

          Prezentacje ,,Wesołego Kółka” miały więc charakter bezsprzecznie budujący i nie powodowały kontrowersji w odróżnieniu od niektórych spektakli zespołu teatralnego ,,Sokoła”, który już w pierwszych latach swojej działalności podejmował niekiedy przedsięwzięcia uważane za nazbyt śmiałe, przedstawiane przez prasę nawet w kategoriach skandalu obyczajowego jak np. …

,,Ciotka Karola”

 W rzędzie utworów lekkich, tchnących rozkiełzaniem i ubliżających poczuciu moralności – demonstrował wątpliwe oburzenie nieprzychylny ,,Sokołowi” liberalny tygodnik - zajmuje Ciotka Karola poczesne miejsce. Jeżeli sztuka ta ma być graną w całym swym tekście, to śmiało rzec możemy, że żadna uczciwa dziewczyna i szanująca się mężatka na przedstawieniu być nie powinna … Gdzież zapodzieli się poważni członkowie Sokoła, gdzież kierownicy młodzieży szkolnej ...- ubolewał ironicznie autor artykułu (,,TJ” z 18.02.1905).  

W istocie ,,Ciotka Karola” to poczciwa, nie dająca powodów do zgorszenia, farsa, grana aktualnie przez Teatr Kwadrat im. E. Dziewońskiego w Warszawie w reż. Andrzeja Nejmana (znanego z serialu ,,Złotopolscy”) m.in.  z udziałem: Marty Żmudy-Trzebiatowskiej, Katarzyny Glinki, Andrzeja Grabarczyka i Grzegorza Wonsa. Jej współczesną recenzję można przeczytać na: http://teatrkwadrat.pl/spektakl/ciotka-karola-3-0/).  Spektakl co najmniej dwukrotnie przedstawiany był w Teatrze Telewizji: w 1977 w reż. Czesława Wołłejki i w 1996 w reż. Gustawa Holoubka.

Być może do wyboru tej sztuki na scenę ,,Sokoła” przyczyniła się także pora roku, bo: W zimie głównemi źródłami […] dochodów dla ,,Sokoła” miały być przedstawienia amatorskie. Usiłowania te można tylko pochwalić, jednak nie powinien zapominać [,,Sokół”] o właściwem swojem posłannictwie, które w ostatnich czasach zaniedbał. Mianowicie już od roku ćwiczenia się nie odbywają …(,,GJ” z 24.02.1906). Na szczęście, jak się okazuje, największym skandalem w przypadku ,,Sokoła” było zaniedbanie ćwiczeń gimnastycznych!

 W lutym 1905 r. zdarzył się jednak podobno – jeśli wierzyć nieprzychylnemu Towarzystwu tygodnikowi - skandal wyjątkowy - kiedy to 27 t.m. jako Szalona Julka wystąpiła rozgłośna artystka

Wanda Siemaszkowa

 z Teatrem Ludowym ze Lwowa w spektaklu Kisielewskiego ,,W sieci”. Publiczności jarosławskiej nadarzyła się rzadka sposobność ujrzenia znakomitej […] najlepszej dziś artystki polskiej, która oczarowała wszystkich swą znakomitą grą, dysctycyą w ruchach, dykcyą. Bukietu od ,,Sokoła” jednak nie otrzymała, gdyż sprzeciwił się temu jeden z wpływowych działaczy, który stwierdził, że on ,,tyle” dla Sokoła pracuje, a bukietu nigdy nie dostał.(,,TJ” z 4.03.1905). Siemaszkowa niewątpliwie nie straciła na swej renomie, a niedowartościowany, niewymieniony z imienia i z nazwiska działacz, poczuł się zapewne niezwykle usatysfakcjonowany i może dzięki temu nabrał większego zapału do działania … Siemaszkowa wszak zagrała Pannę Młodą w premierze ,,Wesela” Wyspiańskiego (1901).

  We wrześniu 1906 r. na scenie ,,Sokolni” wraz z Teatrem Ludowym ze Lwowa - gościła (spopularyzowana na nowo przez Bogusława Kaczyńskiego) - słynna wówczas primabalerina - Adolfina Zimajer (,,TJ” z 8.09.1906).

Do czasu występu w Jarosławiu (urodzona w 1852 r. właśnie we Lwowie) ,,Zimajerka”, bo tak ją powszechnie nazywano, odbyła imponujące tourne w kraju (podzielonym zaborami) i za granicą. Warto odnotować niektóre miejsca jej wielokrotnych występów (w latach 1883-1905), aby uświadomić sobie artystyczne znaczenie tej postaci wśród polskich aktorek operetkowych i wodewilowych oraz piosenkarek estradowych. Występowała: w Wiedniu, Budapeszcie, Pradze, Nowym Jorku, Odessie, Rydze, Kownie, Charkowie, Jelizawietgradzie; najczęściej jednak na scenach niem.: w Berlinie, we Wrocławiu, w Monachium, w Zgo­rzelcu, Halle, Szczecinie, Kolonii, we Frankfurcie nad Menem, Flensburgu, Baden-Baden, Hanowerze, Kolonii, Dreźnie i Lipsku. Od­wiedzała w tym okresie Warszawę. Występowała również w Krakowie, Lwowie, Poznaniu, Grodnie i w wielu, wielu innych polskich miastach.

 Adolfina porywała publiczność oryginalną, nieszablono­wą grą oraz ,,nieporównanym humorem i swobodą". Pisano na jej cześć wiersze, dedykowano jej utwory muz., powstała nawet moda ,,a la Zimajer". Swoje sukcesy przede wszystkim zawdzięczała grze pełnej żywiołowego temperamentu. Odznaczała się wielką sprawnością fizyczną, świetnie tańczyła. Niejednokrotnie zarzucano jej jednak zbyt swawolne aktorstwo …http://www.encyklopediateatru.pl/osoby/42346/adolfina-zimajer

 W jesieni 1906 r. na scenie ,,Sokolni” również bawił publiczność najznakomitszy polski humorysta Józef Zejdowski  z Warszawy (wraz z małżonką Laurą Zejdowską z d. Filipecką) występując m.in. w głównych rolach w spektaklach Chory z urojenia Moliera oraz A Pippa tańczy Hauptmana (,,TJ” z 6.10 i  z 8.12.1906).

 Repertuar - potocznie rzecz ujmując – rozrywkowy, był zresztą stale obecny na tej scenie do wybuchu I wojny światowej.

W latach 1910-1913 gościł tu Teatr Polski z Poznania (opera i operetka) pod dyr. Andrzeja Lelewicza, m.in. ze spektaklami Cnotliwa Zuzanna, Miłość cygańska, Traviata, Wróg kobiet i Życie paryskie (,,NGJ” z 24.05 i z 30.08.1913).

Urodzony w 1863 r. Krakowie Lelewicz swą karierę zaczynał pod koniec XIX w. naszym regionie występując m.in. w Łańcucie i Rzeszowie, Sanoku, Jaśle, Przemyślu. Należał do aktorów lubianych przez publiczność, chociaż miał szero­kie usta, twarz raczej brzydką, ale za to ruchliwą i wyra­ziste oczy. Był szczupły, zgrabny, elegancki, dyskretny w grze, ale zawsze pełen humoru. Doskonały w rolach charakterystycznych i komicznych, w komediach i ope­retkach; szczególnie dobrze odtwarzał postaci zblazo­wanych arystokratów. Jego najlepsze jego role operetkowe: Styks ("Orfeusz w piekle"), Menelaus i Ajaks II ("Piękna Helena"), Frosch ("Zemsta nietoperza"), Carnero ("Baron cygański"), Koko ("Mikado"), Loremois ("Lalka" E. Audrana), Serafin ("Weronika"), Hrabia Lotar ("Wieszczka kar­nawału"). Hrabia Liebenburg ("Słodka dziewczyna"), Książę von Kleben ("Panna praczka"); role komediowe: Wacek ("Wicek i Wacek"), Czesław ("Nikt mnie nie zna"); partie operowe: Springer ("Sprzedana narzeczona"), Pan Fortunat Trąba ("Rzeczpospolita Babińska"). Cenio­ny był także jako reżyser operetkowy. http://www.encyklopediateatru.pl/osoby/44766/andrzej-lelewicz

 W 1914 r. w ,,Sokole” w ramach współdziałania z miejscowym Towarzystwem Muzycznym zaprezentowała się Zoule de Bończa, primabalerina Opery Komicznej w Paryżu. Impresje taneczne w jej wykonaniu były wprost niezrównane. Artystce akompaniowała Orkiestra stacjonującego w mieście 89 pp. c.k. armii  (,,NGJ” z 25.04.1914).

 Współpraca z Towarzystwem Muzycznym zaowocowała nieco wcześniej powstaniem w ,,Sokolni” - ,,Wesołej Jamy” jarosławskiej w stylu kabaretowym (nazwą i charakterem nawiązującej niejako do krakowskiej Jamy Michalikowej), która wzbudzała w nieście jako niewidziana u nas nowość wielkie zainteresowanie (,,NGJ” z 16.03.1912). Przedstawienia ,,w Jamie” budziły uznanie pod względem zaaranżowania, jak i wykonania. Dochodziło podczas nich do niespotykanych gdzie indziej … incydentów. Zdarzało się bowiem, że: Przedstawiciele różnych lokalnych obozów politycznych złączyli się w wesołej pieśni i akompaniowali z werwą śpiewakom. Okoliczności wprowadzenia się w ten unikalny stan zgodności lokalnych adwersarzy nie zostały jednak czytelnikom przedstawione … Możemy przyjąć, że generalnie byłaż to zasługa Towarzystwa Muzycznego, któreż po dłuższym letargu obudziło się ze snu. Przebudzenie nie całkiem jednak satysfakcjonowało lokalne środowisko: zdałoby się jednak – ubolewała miejscowa gazeta - więcej poważnej muzyki i pracy w innym kierunku – wszak nie mamy w mieście ani chóru ani orkiestry amatorskiej. Komitety i towarzystwa urządzają obchody narodowe są zawsze z tego powodu w kłopocie (,,NGJ” z 23.03.1912).

Pracę w innym kierunku, w duchu sarkazmu, prowadził w ,,Sokole” Teatr Premier, który wystawił sztukę niejakiego Birińskiego ,,Taniec czynowników” pyszną satyrę na stosunki społeczne w Rosyi, napisaną z humorem i werwą. Publiczność przez całe trzy akty huczała śmiechem, aktorzy odegrali sztukę bardzo dobrze. […] Sztukę tę odegrano - jak to określił recenzent – z wielkim powodzeniem moralnem, kasowo bowiem przedstawienie dopisało słabo … (,,NGJ” z 26.04.1913).  

 W niespełna półtora roku we wrześniu 1914 r. ostrze satyry wobec rosyjskiego zaborcy zostało zastąpione ostrzem bagnetów, kiedy to do boju o niepodległość Ojczyzny na front I wojny światowej wyruszyła spod Gmachu ,,Sokoła” jarosławska Kompania Legionowa pod dowództwem kapitana Serafina Dobrzańskiego. Kompania w znacznej mierze składała się z braci sokolej z Jarosławia i okolic. Niejednokrotnie śpiewała w marszu i tę powszechnie wówczas znaną, zaprawioną dziarskim animuszem, powstałą w Galicji jeszcze przed wojną, piosenkę pt. ,,Hej tam pod Warszawą”. Piosenka m.in. zawierała słowa:  

 Naprzód w tyraliery,
Kule nas nie straszą,
Bić się będziem z Moskalami,
Za Ojczyznę naszą. /bis

Za poległych braci,
Wiernych polskich synów,
Bić się będziem z Moskalami,
Bić tych  ... /bis

Cytowane tytuły prasowe: ,,Nowa Gazeta Jarosławska” (,,NGJ”),  ,,Goniec Jarosławski” (,,GJ”), ,,Tygodnik Jarosławski” (,,TJ”).


Andrzej Zgryźniak

W rocznicę urodzin Mistrza. Talowski stale obecny ,,pod Sokołem”

Teodor Marian Talowski (23 marca 1957 – 1 maja 1910), jeden z najwybitniejszych polskich architektów przełomu XIX i XX w., w Jarosławiu szczególnie kojarzy się z Gmachem Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego ,,Sokół” przy Pl. Mickiewicza 6, obecnie siedzibą Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki (do 24 kwietnia 2019 MOK). Imponujący gmach ,,Sokoła” został zaprojektowany przez Talowskiego w 1899 r. i już w styczniu 1901 r. oddany do użytku. Obiekt, który po niedawnym remoncie odzyskał swój pierwotny blask, zachwyca swoim oryginalnym - secesyjnym, neogotyckim, neoromantycznym – pięknem. Elewacje budowli zdobią niezwykle wymowne dekoracje: wielki herb Jarosławia, podtrzymywany przez dwa ogromne, fantazyjne gryfy; tarcza herbowa z polskim Orłem; oraz druga z litewską Pogonią (nawiązanie do wielkiej, przedrozbiorowej jagiellońskiej Rzeczpospolitej Obojga Narodów). Na szczycie fasady gmachu znajduje się rzeźba sokoła, a na innej elewacji figura wysportowanego młodzieńca z hantlem.

Obecny gospodarz nie zapomina o twórcy Gmachu. Cykl wydarzeń upamiętniających życie i twórczość Talowskiego rozpoczął się w Jarosławskim Ośrodku Kultury i Sztuki (MOK) 23 marca 2017 r. - dokładnie w 160-tą rocznicę urodzin Mistrza - ogłoszeniem dwu konkursów - fotograficznego i multimedialnego. Generalnym celem obu przedsięwzięć było: ,,ukazanie walorów artystycznych i charakterystycznych cech twórczości architektonicznej Talowskiego na przykładzie Gmachu Towarzystwa Gimnastycznego ,,Sokół" w Jarosławiu”. Wersja multimedialna konkursu się nie powiodła, napłynęły natomiast fotografie przedstawiające gmach i jego detale architektoniczne w różnych ujęciach. Rozstrzygnięcie konkursu fotograficznego nastąpiło 24 maja t. r. Laureatami zostali: Joanna Adamek, Jakub Ledwożyw, Gabriela Kulpa, Paulina Czwałga, Justyna Kozłowska (w kat. gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne); Tomasz Turoń, Leszek Ledwożyw, Izabela Rutkowska, Karolina Wlazło, Małgorzata Chrapek (w kat. osób dorosłych).

Kolejny Galicyjski Konkurs Fotograficzny ,,Piękno Architektury Teodora Talowskiego”, ogłoszony w lecie t. r., obejmował całokształt jego działalności twórczej, adresowany został zarówno do osób zamieszkujących w miejscowościach z ,,obiektami Talowskiego”, jak i do turystów przebywających tam na wczasach. Laureaci konkursu wyłonieni zostali 5 października. W gronie laureatów znaleźli się: Wojciech Domagała, Tomasz Turoń, Joanna Batiuk, Martyna Bawoł, Kinga Bawor, Patrycja Kowalska.

Zwieńczeniem obchodów jubileuszu urodzin Talowskiego była sesja popularnonaukowa Miejski Ośrodek Kultury w Jarosławiu Teodorowi Talowskiemu - Twórcy Gmachu „Sokoła" w 160. rocznicę urodzin 18 października 2017 r. w sali widowiskowej obiektu.

Podczas sesji z referatami wystąpili:

- dr Agnieszka Mirkiewicz (Uniwersytet Rzeszowski) - Gmach Towarzystwa Gimnastycznego ,,Sokół" centrum działalności patriotycznej i kulturalno-oświatowej w Jarosławiu w latach 1901-1939,

- Tadeusz Bystrzak (Kraków), artysta malarz, projektant, biograf T. Talowskiego - Teodor Talowski twórca Gmachu ,,Sokoła" w Jarosławiu wybitny polski architekt przełomu XIX i XX

- Andrzej Zgryźniak (MOK) - Od ,,Gwiazdy" do ,,Sokoła" czyli dzieje MOK 1945-2017.

Pokazany został również film dokumentalny pt. Śladami Teodora Talowskiego w Małopolsce wg scenariusza i w reżyserii Katarzyny Kotuli i Tadeusza Bystrzaka, a także zaprezentowana elektroniczna wersja nowej publikacji Bystrzaka pt. TALOWSKI. Laureaci wspomnianego Galicyjskiego Konkursu Fotograficznego ,,Piękno Architektury Teodora Talowskiego” otrzymali dyplomy i nagrody. Sesji popularnonaukowej towarzyszyła wystawa pokonkursowa eksponowana w Galerii Projektor Sztuki (hol Kina ,,Ikar”).

Film z sesji pod linkiem:

http://pod24.info/telewizja-pod24/video/teodorowi-talowskiemu-tw%C3%B3rcy-gmachu-soko%C5%82a-w-160-rocznic%C4%99-urodzin.html?limit=18&start=846

W roku następnym, 22 marca 2018 r. (w przeddzień kolejnej rocznicy urodzin Talowskiego), dyr. JOKiS Elżbieta Śliwińska wygłosiła w siedzibie SMJ prelekcję pt. ,,Talowski – polski Gaudi”. Towarzyszył jej gość specjalny … Tadeusz Bystrzak, autor albumu o architekcie pt. „TALOWSKI". Książka wydana została końcem stycznia t. r. w Krakowie. W Jarosławiu można ją było nabyć w Księgarni JOKiS - Jarosławski Kuferek Artystyczny (Rynek 6) oraz w Księgarni CKiP (Rynek 5).

Na przełomie maja i czerwca 2019 r. w Małej Galerii JOKiS eksponowane były szkice i plany Talowskiego ze zbiorów Tadeusza Bystrzaka. Szkice powstały prawdopodobnie w czasie pobytu Talowskiego w Wiedniu w latach 1876-1883. Skany tych szkiców wraz z kompleksową wystawą dorobku Talowskiego JOKiS otrzymał od Bystrzaka. Wystawę tę można stale oglądać w Galerii Projektor Sztuki (hol kina).

Filmik z wernisażu wystawy Bystrzaka pod linkiem: 

https://www.facebook.com/400533450156478/videos/2554143401479248/

Andrzej Zgryźniak

Otwarcie wystawy oraz spotkanie z Tadeuszem Bystrzakiem, znawcą twórczości Teodora Talowskiego.

Szkice powstałe prawdopodobnie podczas pobytu Talowskiego w Wiedniu (1876-1883) przedstawiające architekturę i pejzaż.

Plany dworu Piotra Collonna - Czosnowskiego w Oborach  na Wołyniu odnalezione w czasie remontu dachu budynku w Wartkowie koło Kołobrzegu.

Teodor Marian Talowski (1857- 1910) jest uważany za jednego z najznakomitszych polskich architektów przełomu XIX i XX wieku. Pozostawił po sobie ogromną spuściznę. Zaprojektował kilkadziesiąt kościołów. Szczególnie wiele stworzył kamienic mieszkalnych. Jest autorem projektów willi, dworów, pałaców, kaplic i grobowców oraz budynków użyteczności publicznej m.in. gmachów „Sokoła” w Jarosławiu, Krakowie i Pilźnie.

Był także malarzem. Tworzył głównie akwarele. W 1881 r. wystawił swoje prace o tematyce pejzażowej i architektonicznej w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie.

Tadeusz Bystrzak - artysta, malarz, rzeźbiarz, projektant wnętrz, pasjonat twórczości Teodora Talowskiego. Zafascynowany jego twórczością bada i poszukuje śladów życia oraz działalności. Dotarł praktycznie do wszystkich miejsc gdzie Talowski tworzył. Autor książki, pięknie wydanego albumu pt: ,,Teodor Talowski”, będącego jak dotychczas najpełniejszą prezentacją dzieł Talowskiego.

Pomimo tego, iż sylwetka Talowskiego jako twórcy była i jest przedmiotem badań architektów i historyków sztuki wciąż można spotkać się z nowymi wątkami jego działalności, czego przykładem jest niniejsza wystawa.

Andrzej Zgryźniak

O Gmachu "Sokoła" i Jego Twórcy „Wesoła Jama” przed Wielką Wojną

Ustawienia dostępności

Wysokość linii
Odległość między literami
Wyłącz animacje
Przewodnik czytania
Włącz czytnik ekranu
Wyłącz obrazki
Skup się na zawartości
Większy kursor
Skróty klawiszowe